4 sierpnia 2016 - Nie ma jeszcze komentarzy.

Przecieraj szlaki

W Tatrach zawsze zadziwiało mnie, że szlaki tak często uczęszczane musiały kiedyś zostać przetarte. Ktoś musiał wpierw poświęcić mnóstwo pracy i ułożyć kamień po kamieniu ścieżki prowadzące na Giewont, na Kasprowy Wierch, na Rysy.

 

Od początków XVI w. niedostępne obszary były eksplorowane i poznawane. Kto odważył się zapuszczać tam, gdzie nikt inny się nie zapuszczał? Kto pierwszy zdobywał te szczyty, które dziś zdobywają tysiące ludzi?

 

Nie bój się przecierać szlaków. #tatry #mountains #travel #wood #hiking

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Jędrzej Rayski (@jedrzejrayski)

Mimo, że początkowo boimy się nieuczęszczanych ścieżek, często mogą prowadzić one do wyjątkowych miejsc. Dlatego warto sobie zadać pytanie - czy w życiu przecieram szlaki dla innych, czy podążam tymi już wyznaczonymi? Czy nie boimy się ponosić tego ryzyka podążania własną ścieżką?

Skomentuj lub udostępnij

3 sierpnia 2016 - 4 komentarzy

Pracuj efektywniej dzięki metodzie Pomodoro

Na metodę Pomodoro natknąłem się niedawno. Ran Segall opowiadał o niej w jednym ze swoich vlogów i wtedy mocno mnie zaciekawiła. Metoda wykorzystuje fakt, że mózgowi ludzkiemu jest bardzo trudno skupić się na danej czynności dłużej niż 25 minut. Polega ona na tym, że pracujesz w 25 minutowych blokach czasowych, a pomiędzy nimi robisz 5 minut przerwy. Zapobiega to zjawisku wypalenia zawodowego, pomaga wyeliminować rozpraszacze i zachować właściwy work-life balance.

Postanowiłem spróbować.

Znalazłem aplikację Pomello, która łączy moje karty z Trello ze stoperem wykorzystującym metodę Pomodoro. Już następnego dnia metoda zupełnie zmieniła moje podejście do pracy i jej efekty. Czasem za wszelką cenę próbowałem rozwiązać jakiś problem i poświęcałem na niego 3 godziny, a w 25 minutowych blokach z przerwami wszystko stało się prostsze. Przerwy wykorzystałem na odpoczynek, wypicie wody z cytryną, podejście do okna i przede wszystkim miałem czas przemyśleć, czy na pewno pracuję nad daną rzeczą tak, jak powinienem to robić.

Zachęcam Was do wypróbowania metody Pomodoro w pracy lub w nauce. Ciekawi mnie, jakie u Was przyniesie efekty.

Skomentuj lub udostępnij

2 sierpnia 2016 - 3 komentarzy

Inwestuj w siłę nawyku

Pisanie bloga nigdy nie było dla mnie proste. Do napisania wpisu zawsze trudno było mi się zebrać. Początkowo obiecywałem sobie dobrą częstotliwość (ostatnio było to raz w tygodniu), potem jednak stopniowo sobie odpuszczałem i przestawałem systematycznie pisać.

Zamiast szukać w tym przyjemności, zamieniałem pisanie w obowiązek. A wypełnianie obowiązków nigdy nie szło mi za dobrze. Na swoim blogu Paweł Kadysz podzielił się ostatnio bardzo trafnym cytatem z Jeffa Goinsa:

Nie powinno być dla nikogo niespodzianką, że „nawyki” praktykowane raz w tygodniu to nie nawyki a obowiązki. No, może w najlepszym wypadku hobby. [...] Nie pisz dużo. Pisz często.

Nawyki są lepsze niż obowiązki (choćby dlatego dzieci, które słowa rodziców "ucz się systematycznie" wzięły do siebie, mają lepsze wyniki w szkole). Postanowiłem więc zainwestować mój czas w kształtowanie nowego nawyku - codziennego pisania.

Zainspirowały mnie 3 osoby - Jacek Kłosiński, który na swoim blogu zapoczątkował ideę dziennikaPaweł Kadysz, który został zainspirowany przez Jacka i opisał to w tym wpisie i Ran Segall, autor vloga FLUX, który ukazuje się w każdy roboczy dzień tygodnia. Wszystkie te osoby postanowiły zainwestować swój czas w nawyk tworzenia treści.

Było wiele wartościowych rzeczy, którymi chciałem się z Wami podzielić, ale z powodu mojego obowiązku "pisania raz w tygodniu" w końcu mi umknęły. Dlatego od dziś będę codziennie dzielił się prostymi przemyśleniami z przeczytanych książek, podróży czy pracy.

Życzcie mi powodzenia.